Astronomowie potrafią obliczyć przebieg zaćmień Słońca na setki, a nawet tysiące lat do przodu. Rysują dokładne mapy pokazujące miejsca na Ziemi, z których będzie można je obserwować, a momenty poszczególnych faz zaćmienia wyznaczają z dokładnością do sekundy. Tymczasem meteorologowie często nie potrafią przewidzieć, czy za miesiąc w danym miejscu będzie padać deszcz, a już na pewno nie powiedzą, jaka pogoda będzie panowała podczas zaćmienia za kilkadziesiąt czy kilkaset lat.
Czy nasze metody przewidywania pogody można jeszcze udoskonalić? A może istnieją granice, których nigdy nie uda się przekroczyć? Dlaczego jedne zjawiska dają się modelować matematycznie z niezwykłą precyzją, podczas gdy dla innych możliwości przewidywania są bardzo ograniczone? Skąd biorą się te różnice? Okazuje się, że w pewnych sytuacjach sama matematyka przewiduje istnienie fundamentalnej nieprzewidywalności.




